BOAZERIA ANGIELSKA DIY


https://monikaimariuszusiebie.blogspot.com/2017/09/boazeriangielska.html

Pokój którego nie pokazywałam wcześniej na blogu, i jedyne pomieszczenie które przeszło remont po niespełna pół roku mieszkania.

Pomalowany na byle jaki kolor… nie wiem skąd miałam taki pomysł! Pokój miał spełniać rolę … graciarni, gdy zaczęłam żyć nieco aktywniej i ćwiczyłam codziennie, okrutnie przeszkadzał mi jego kolor. Pokój został przemalowany a na dwóch ścianach wykonałam ulubioną już boazerię angielską. Znacie ją zapewne z naszej sypialni gdzie powstała tuz przed wprowadzeniem.  BOAZERIA W SYPIALNI

Kolor ścian o który często pytacie na Instagramie to własna mieszanka barwników. Wszystko jak zwykle u mnie „ na oko”







Do wykonania całości użyłam:
  • płaskowników i kątowników, które przycinamy przyklejamy lub przewiercamy ( ja grubą górną listwę przykręciłam wkrętami, mniejsze tworzące prostokąty zostały przyklejone)
  • farba do drewna ( ja akurat całość pomalowałam zwykłą farbą do ściany )
  • biały silikon ( przydatny gdy wszystko wyschnie, musimy zakryć niedoskonałości )
  • oczywiście poziomica i miarka, którą odmierzamy odległości ( u mnie pomiędzy panelami jest 20 cm, szerokość panelu 40 cm, wysokość 50. )




Wszystkie elementy drewniane wykorzystane w tym DIY zakupiłam w markecie budowlanym, ich koszt nie przekroczył 50 zł.



Czym docinam kąty? Sprzęt za około 20 zł - skrzynka uciosowa przeznaczona do ręcznego docinania listew pod kątem 45° lub 90°. Znajdziecie ją w każdym sklepie budowlanym.